II tura walki o tytuł Mistrza Koła na Zbiorniku Sicina przyniosła sporo emocji… i kilka ryb, które do dziś pozostają legendą 
Na starcie stanęło 20 śmiałków – każdy z nadzieją na podium, choć nie każdy wiedział, co tego dnia kryje woda…
Poranek spokojny, niemal bezwietrzny – idealny na rozpoczęcie zmagań. Z czasem jednak wiatr postanowił dorzucić swoje „trzy grosze”, a ryby… cóż, bywały kapryśne. Dominowała drobnica, ale od czasu do czasu coś większego dawało o sobie znać – i równie szybko znikało, zostawiając po sobie tylko opowieści 
Po 4 godzinach wszystko stało się jasne… albo prawie wszystko 
Gratulacje dla zwycięzców i wielkie brawa dla wszystkich uczestników 
Dziękujemy za świetną atmosferę… i do zobaczenia nad wodą – tam, gdzie historia pisze się sama.
